Jestem pod wrażeniem całej firmy. Pierwsza rozmowa z właścicielem dzień przed transportem ( nota bene posiadaczem głębokiego, kojącego głosi radiowca), kolejna z ratownikiem z zespołu i już w chwilę potem byliśmy na pokładzie gotowi do drogi. Tata po udarze transportowany był z Banskiej Bystricy na Słowacji do Ja Zdroju. Ja jechałam jako towarzysz. Tacy
ratownicy są na miarę złota. Obaj panowie poza ogromną wiedzą mają niesamowicie przyjazne i ciepłe usposobienie. Sprawili, że mimo stresu jaki przeżywał tata przed trasą, podróż przebiegła sprawnie i przyjemnie. Panowie ciągle monitorowali stan zdrowia taty i byli gotowi zrobić wszystko dla jego wygody i bezpieczeństwa. Naprawdę wspaniała ekipa. Wszystkim życzę zdrowia szczęścia i powodzenia. Pozdrawiam. I jeszcze raz dziękuję.

Martyna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *